Subaru XV 2.0i Exclusive+

Nadal bokser

Prześwit aż 220 milimetrów, niczym w terenowym aucie. Przednie koła przy maksymalnym skręcie pochylają się pod sporym kątem

Tylko trzy marki na polskim rynku, Subaru, Toyota i Porsche, stosują boksery, to znaczy płaskie silniki, o przeciwsobnym układzie cylindrów. Tylko Subaru łączy takie jednostki z bezstopniowymi skrzyniami biegów CVT (Continously Variable Transmission). XV intryguje również z innych powodów, to wszechstronny typ, radzący sobie i na szosie, i w lekkim terenie.

Co to jest i dla kogo?

XV, bazujący na Imprezie, wpisuje się modny segment SUV-ów (Sport Utility Vehicle). Ma jednak nad wieloma konkurentami tę przewagę, że jest w każdej wersji czteronapedowy. Ba, to stały napęd na obie osie, a nie przód z „dopędzanym” tyłem. Każdy XV sprzedawany w naszych salonach został wyposażony w EyeSight. Stereoskopowa kamera wizyjna na górze czołowej szyby stanowi podstawę wielu układów, wymagających w innych markach kamery i radarów, przykładowo: adaptacyjnego tempomatu, asystenta pasa ruchu, asystenta utrzymania pasa ruchu, przedkolizyjnego hamowania awaryjnego. EyeSight pracuje sprawnie i pewnie. Tak więc XV jest dla nonkonformistów, dla zwolenników nietypowych, ale sprawdzonych rozwiązań, bo nawet bezstopniowa CVT działa o wiele lepiej niż w innych autach, nie sprawia wrażenia wiecznie ślizgającego się sprzęgła.

Trzy typowe skróty

XV – Cross Vehicle. To druga generacja modelu o tej nazwie, oferowana w Polsce od 2017 roku. Na samym początku oznaczenie XV nosiła odmiana Imprezy z nieco off-roadową stylizacją. W Ameryce Północnej XV nazywa się Crosstrek. Napęd Symmetrical AWD (All Whell Drive) ze sprzęgłem wielopłytkowym między osiami 4×4 jest stały, to trzeba podkreślić. Wyjściowa proporcja przód/tył 60/40 może zmieniać się, w „zależności od zapotrzebowania”, jak podaje importer.

B jak boxer, bokser. Silnik o przeciwsobnym układzie cylindrów, czyli dwa po lewej, dwa po prawej, w przypadku czterech garów oczywiście. Nazwa wzięła się stąd, że tłoki chodzą, jak pięści dwóch bokserów. Jeżeli pamiętasz dudnienie sportowych i rajdowych Imprez sprzed kilkunastu lat, możesz się lekko rozczarować. Dwulitrowy bokser XV wydaje takie odgłosy jak mnóstwo innych agregatów na benzynę, nic szczególnego. Ważniejsze, że imponuje kulturą pracy, zarówno brakiem drgań na biegu jałowym, jak i spokojnym rozwijaniem mocy (nie ma turbo). Średnie spalanie oscyluje wokół 8 litrów, możesz oczywiście podnieść ten wynik  na niemieckiej autostradzie. Testowy egzemplarz, gdy odbierałem go w Krakowie, miał tylko 800 kilometrów na liczniku. Musiałem więc dokończyć docieranie, do 1600 kilometrów, przede wszystkim nie przekraczać 4000 obrotów. A w bagażniku znalazłem, pięknie zapakowaną w pokrowiec z rzepem, butelkę syntetycznego oleju silnikowego Eneos 0W-20. Brawo, przykład do naśladowania!

SGP od Subaru Global Platfrom. Globalna platforma Subaru, zastosowana między innymi w XV. Fajnie, że Subaru pisze o niej w prospekcie XV. Radykalne zwiększenie sztywności nadwozia i konsekwentna modyfikacja całego zawieszenia (z tyłu wielowahaczowego) dało w efekcie skuteczne tłumienie drgań w czasie jazdy pochodzących od nawierzchni oraz szybkie reakcje na polecenia wydawane kierownicą. Rzeczywiście, w tym przypadku teoria zgadza się z praktyką.

Rysopis. Subaru XV 2.0i Exclusive+. Pięciodrzwiowy, pięciomiejscowy SUV, długość 4465 mm, szerokość 1800 mm, wysokość 1615 mm, bagażnik 385/1290 l, stały napęd na cztery koła (wyjściowa proporcja przód/tył 60/40), czterocylindrowy, benzynowy bokser, 1995 ccm, 156 KM przy 6000 obr./min, 196 Nm przy 4000 obr./min, maksymalnie 194 km/h, od 0 do 100 km/h w 10,4 s, średnie spalanie 6,9 l/100 km, cena 30.500 euro, czyli około 131.000 zł, obecnie oferowana wersja 1.6 Exclusive za 23.800 euro, czyli około 102.000 zł.

Tekst i zdjęcia: Jacek Dobkowski

Stały napęd Symmetrical AWD (All Whell Drive) zapewnia bardzo dobrą trakcję

XV, oznaczenie na klapie kufra (i tylko tam)

B4 2.0, czyli dwulitrowy bokser z czterema cylindrami. Nad nim są kolektory doprowadzające powietrze. Obecnie w sprzedaży są tylko auta z silnikiem 1.6, 114 koni

X-Mode, terenowy tryb pracy głównych podzespołów auta. Wyżej przycisk układu wspomagającego ruszanie na wzniesieniu  – automatyczne zaciąganie ręcznego

Ha, Subaru może mieć atrakcyjny kokpit, kiedyś ze stylizacją wnętrza różnie bywało

Wszystkie szyby elektryczne, ale tylko przednie automatycznie opuszczają się i podnoszą

EyeSight – specjalność Subaru – stereoskopowa kamera, podstawa kilku układów zwiększających bezpieczeństwo jazdy. Kamera w środku służy asystentowi świateł drogowych

Pas dla środkowego pasażera z tyłu w niebyt wygodnym miejscy, na prawej burcie, za kanapą

Subaru znaczy Plejady, stąd gwiazdy (sześć) w logo


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *