Renault Kangoo Z.E. Komfort Maxi Combi

Tylko na prąd

Przez brak infrastruktury w Polsce i wysoką cenę aut Kangoo Z.E. i podobne konstrukcje pozostają technicznymi ciekawostkami

Renault oferuje na naszym rynku aż trzy elektryczne modele: Twizy, Zoe i Kangoo Z.E. Testujemy najdroższą wersję „Kangura”, pięciomiejscowego kombivana Maxi Combi.

Jak to jeździ?

Jeździ dobrze, zwłaszcza w mieście. Pojazd sprawnie przyspiesza do 60-70 na godzinę. Dalej zaczyna słabnąć, zwłaszcza na trybie Eco, zresztą maksymalna to tylko 130. Podczas jazdy nie musisz nic robić ze skrzynią biegów, bo bieg jest jeden. W kabinie słyszysz szum opon, opływ powietrza na zewnątrz i sympatyczne cykanie elektrycznych przekaźników, które biorą udział w przepływie prądu między litowo-jonowym akumulatorem trakcyjnym z tyłu auta a silnikiem z przodu. Ale największe wrażenie robi hamowanie silnikiem, czyli ładowanie akumulatora trakcyjnego. Jest na tyle silne, że odczujesz je nawet cofając na wstecznym! Zawsze lubiłem hamować silnikiem, Kangoo Z.E. (Zero Emission) da się dojeżdżać do progów zwalniających a nawet do  skrzyżowania bez używania hamulca. W odróżnieniu od niektórych hybryd nie masz możliwości ustawiania stopnia tego odzyskiwania energii, ale to żadna wada. Po zatrzymaniu się nie ma pełzania jak w automatach, nie musisz więc na równej drodze trzymać nogi na hamulcu.

Na początku trzeba przywyknąć do uruchamiania silnika. Kluczyk jest normalny, taki jak w każdym Kangoo. Przekręcasz go w stacyjce do końca, aż w zestawie wskaźników zapali się lampka GO. Jest cisza. Dźwignia zmiany biegów – będę trzymał się tradycyjnej nomenklatury – ma cztery pozycje, od góry, P, R, N, D, doskonale więc znane z różnych automatów. Wciskasz pedał hamulca, wybierasz D, ruszasz do przodu.

Trzy skróty

Z.E., czyli Zero Emission. Zerowa emisja, tak Renault określa samochody elektryczne. Ciekawe, że tego skrótu nie ma na tylnej części „Kangura”. Są natomiast plakietki na przednich drzwiach „Z.E. 33 Electric”. Liczba 33 oznacza pojemność akumulatora trakcyjnego w kilowatogodzinach, kWh. A co z zasięgiem? Francuski producent deklaruje 120-200 kilometrów, w zależności od temperatury na zewnątrz, im zimniej na dworze, tym krócej. Ponieważ mieszkam ponad 200 km od stolicy, jeździłem tylko po Warszawie i okolicach. „Wypaliłem” prawie połowę prądu, ponad 15 kWh, co na dystansie 84 km dało średnie zużycie 18,5 kWh na 100 km, wszystkie liczby z pokładowego komputera. W danych technicznych zużycie znormalizowane zostało określone na 152 Wh/km, czyli na 15,2 kWh/100 km. Tak więc samochód pochłaniał więcej energii, ale pokażcie mi wóz ze spalinowym motorem, który potrzebuje tyle paliwa, ile podaje fabryka? Na pokładzie był cały czas tylko kierowca, z drugiej strony często mocnej wciskałem pedał gazu. I szybko wyłączyłem tryb Eco, wyraźnie spowalniający auto.

EE, symbol auta elektrycznego na nalepce, którą umieszcza się w prawym, dolnym rogu czołowej szyby. Dzięki temu za darmo korzystasz ze stref płatnego postoju, wjeżdżasz tam gdzie tylko „elektryki” mogą, poruszasz się buspasami.

MP3 – Moving Picture Expert Group 1 Audio Layer 3. Standardowy system kompresji plików dźwiękowych. Testowe Kangoo miało sporo opcji, jedną z nich system multimedialno-nawigacyjny Renault R-Link Evolution z radioodtwarzaczem CD (Compact Disc) MP3 za 4615 złotych netto, czyli 5676 brutto.

Rysopis. Renault Kangoo Z.E. Komfort Maxi Combi, czterodrzwiowy (w opcji pięciodrzwiowy), pięciomiejscowy kombivan, długość 4666 mm, szerokość 1829 mm, wysokość 1802 mm, bagażnik 1300 l., napęd na przód, silnik elektryczny z uzwojonym wirnikiem, 60 KM, 225 Nm, maksymalnie 130 km/h, od 0 do 100 km/h 20,6 s, średnie spalanie 152 Wh/km, cena 129.400 zł netto (159.162 zł brutto).

Tekst i zdjęcia: Jacek Dobkowski

Drzwi przesuwane z lewej to płatny dodatek, seryjnie auto jest czterodrzwiowe

Z.E., czyli zerowa emisja

Silnik z przodu, nad nim chłodząca go dmuchawa (duża, czarna obudowa). Dużo miejsca pod maską, podnoszoną na dwóch siłownikach

Raport z testu na centralnym ekranie. Ekran jest dotykowy, ale ma też zdublowane sterowanie gałką i przyciskami na obudowie radia  

Kabel do ładowania, końcówka z siedmioma pinami  

Gniazdko znajduje się z przodu, pod logo Renault

EE za czołową szybą, parkujesz w centrach miast za darmo!

Deska rozdzielcza praktycznie taka sama jak w innych Kangoo

MP3 w opcjonalnym sprzęcie grającym, seryjnie jest tylko przygotowanie do instalacji radia   


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *