Skoda Superb Combi 1.4 TSI iV Plug-In Hybrid Laurin & Klement

Superb z kablem

Trzecia generacja Superba istnieje na polskim rynku już sześć lat. Na zdjęciu kombi Combi, podstawową wersją nadwozia jest hatchback

Elektryfikacja obejmuje wszystkie marki samochodów, Skoda nie mogła pozostać w tyle, tym bardziej że należy przecież do koncernu Volkswagena, bardzo zaangażowanego w elektromobilność. W naszym teście Superb hybryda plug-in, czyli z kablem, czyli z możliwością ładowania akumulatora trakcyjnego z elektrycznego gniazdka, nawet takiego normalnego, domowego.

Co to jest i dla kogo?

„Dla fanów technicznych nowinek, bo hybrydy nadal są u nas tak traktowane, zwłaszcza hybrydy z kablem.” Pisałem to o Volkswagenie Passacie GTE i wypada powtórzyć w przypadku Skody. Także dla tych, którzy zaakceptują ponad 200 tys. zł za pojazd czeskiej, popularnej marki, z opcjami testowy egzemplarz „spokojnie” tę kwotę przekraczał.

Dwa skróty, jeden smaczek

L&K – Laurin & Klement. Najwyższa wersja wyposażenia różnych modeli Skód wzięła nazwę od nazwisk dwóch czeskich pionierów motoryzacji, Vaclava Laurina i Vaclava Klementa. Dwaj panowie Vaclavowie założyli firmę Laurin & Klement, która została przejęta przez Skodę w roku 1925, czyli niedługo upłynie 100 lat. Skrót L&K można spotkać na przykład w cenniku. L&K wyróżnia się przede wszystkim skórzaną tapicerką, w tym aucie z dodatkiem skóry ekologicznej, czyli dermy. Seryjnie oba przednie fotele mają elektryczną regulacją i trzy pamięci ustawienia. Dodajmy do tego nawigację Amundsen i trójstrefową, automatyczną klimatyzację Climatronic, czyli z osobną regulacją temperatury dla pasażerów z tyłu.

iV – inteligent Vehicle. Inteligentny pojazd. Te dwie litery symbolizują Skody zelektryfikowane, a więc elektryczne, bądź hybrydy plug-in jak w tym przypadku. Muszę przyznać, iż nawet przy minimalnym poziomie naładowania akumulatora trakcyjnego, o pojemności 13 kilowatogodzin (kWh) Skoda korzysta wyłącznie z silnika elektrycznego. I to nie tylko przy manewrach parkingowych, bo potrafi na chwilę zgasić benzynowy motor także podczas szybkiej jazdy! Zasięg na samym prądzie Skoda obiecuje 64-kilometrowy, w realu 40 kilometrów powinieneś pokonać. Ładowanie ze zwykłego gniazdka 230 V (woltów) trwa tylko pięć godzin. Za pomocą centralnego, dotykowego ekranu ustawiasz na przykład, czy prąd ładowania ma być maksymalny czy zmniejszony, albo czy pierwszeństwo podczas jazdy dostanie napęd elektryczny, czy hybrydowy. Dwa kable do ładowania mieszczą się w schowku z tyłu bagażnika. Przez to i przez inne elementy układu hybrydowego kufer skurczył się, z 610 litrów do 510. Mniejszy jest również bak, 50 litrów a nie 66.

Superb. Nazwa modelu w polu widzenia kierowcy, konkretnie na dole zestawu wskaźników. Rzadko spotykane i sympatyczne. W testowym egzemplarzu zestaw wskaźników był opcjonalnie cyfrowy – virtual cockpit.

Rysopis. Skoda Superb Combi 1.4 TSI Plug-In Hybrid iV Laurin & Klement, pięciodrzwiowe, pięciomiejscowe kombi, długość 4862 mm, szerokość 1864 mm, wysokość 1477 mm, bagażnik 510/1810 l, napęd na przednie koła, czterocylindrowy, rzędowy silnik benzynowy z turbosprężarką, 1395 ccm, 156 KM przy 5000-6000 obr./min, 250 Nm przy 1550-3500 obr./min, silnik elektryczny 115 KM i 330 Nm, moc systemowa 218 KM, systemowy moment obrotowy 400 Nm, maksymalnie 224 km/h, od 0 do 100 km/h w 7,8 s, średnie spalanie 1,1-1,9 l/100 km, cena 190.500 zł.

Tekst i zdjęcia: Jacek Dobkowski

Duże, boczne szyby za tylnymi drzwiami poprawiają widoczność do tyłu na skos, ważną przy cofaniu

Napisy „Laurin & Klement” znajdziesz w wielu miejsca, przykładowo na przednich błotnikach przed drzwiami…

…na dole kierownicy…

…na oparciach foteli

Napis „iV” na klapie bagażnika i tylko tam

Po maską bez problemu zmieścił się nie tylko silnik benzynowy, również elektryczny. Maskę unoszą dwa siłowniki

Gniazdko do ładowania umieszczono w atrapie chłodnicy, bliżej lewej, głównej lampy

Deska rozdzielcza z dużymi połaciami materiałów uginających się pod palcami, również na obudowie środowej konsoli i środkowego tunelu

„Superb” na dole obudowy wskaźników – miłe!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *